
Going to Ibiza test na dystansie: 791 km Zapraszamy Państwa do jazdy nowym dzieckiem hiszpańskiego koncernu, trzydrzwiowym Seatem Ibiza w wersji Color Edition. Jest to z pewnością auto, które pomimo sporej popularności modelu próbuje się jednak wyróżniać w tłumie i wzbudzać emocje zgodnie z maksymą "auto emocion" głoszoną przez producenta. Czy jest warte większego zainteresowania niż jej "mniej kolorowi" bracia? Spróbujemy Państwu pomóc w podjęciu decyzji o ewentualnym zakupie. STYLISTYKAIbiza w prezentowanej wersji to trzydrzwiowa odmiana Sport Coupe w limitowanej wersji. Szczyci się przede wszystkim dwukolorowym nadwoziem. Testowany egzemplarz udanie komponuje błękitny lakier karoserii z białymi dodatkami - lusterkami, grillem, felgami i przede wszystkim dachem. Efekt końcowy jest bardzo interesujący, choć z pewnością znajdą się sceptycy, którym taka kompozycja nie przypadnie do gustu. Samochód ma po prostu emanować swoim sportowym, zadziornym charakterem i wydaje się, że styliści Seata w pełni osiągnęli zamierzony cel. Sport to jednak przede wszystkim osiągi, ale o tej drugiej stronie medalu nieco później. Skupiając się na wyglądzie nie można mieć większych zastrzeżeń. Biorąc pod uwagę fakt, że konkurentami Ibizy SC są takie samochody jak Opel Corsa, VW Polo czy Skoda Fabia należy obiektywnie stwierdzić, że Seat jest po prostu ładnym autem. Proporcjonalna sylwetka z nisko poprowadzoną linią dachu, duże felgi aluminiowe, agresywne spojrzenie ostrych, odważnie "wyciętych" reflektorów - to wszystko może się podobać, zwłaszcza młodym, aktywnym osobom, do których tego typu pojazdy są adresowane. Podsumowując warto wspomnieć, że na rynku występuje również odmiana pomarańczowo-czarna, która także skutecznie przyciąga wzrok i zachęca do bliższego zapoznania z autkiem. Nam osobiście podoba się nawet bardziej od niebieskiej, jej ognisty wygląd kontrastuje z zimnym wizerunkiem Color Edition Blue.WNĘTRZETu także styliści starali się wyraźnie zaznaczyć z jaką wersją mamy do czynienia. Błękitne elementy rozjaśniają wnętrze Seata, ale całość nie wygląda już tak ciekawie jak z zewnątrz. Pomimo tych dodatków dominuje szarość, wrażenie otoczenia plastikiem nie pozwala odczuć jakiegoś wyjątkowego klimatu auta. Jest to po prostu typowa kabina niewielkiego samochodu z akcentami dla miłośników wizualnego tuningu, dlatego nie wszystkim przypadnie do gustu.